| Dlaczego chorujemy latem? Lekarze obserwują ten sam schemat każdego roku |
| Wpisany przez S.Z. |
| piątek, 03 lipca 2026 13:06 |
Dlaczego chorujemy latem? Lekarze obserwują ten sam schemat każdego rokuKatar, ból gardła, gorączka i kaszel kojarzą się przede wszystkim z jesienią oraz zimą. Tymczasem każdego lata gabinety lekarskie wypełniają się pacjentami z podobnymi objawami. Skąd biorą się infekcje w środku wakacji i dlaczego wielu osobom wydają się bardziej zaskakujące niż te zimowe?
Słoneczna pogoda i wysokie temperatury nie oznaczają, że wirusy znikają. Wręcz przeciwnie. Lekarze od lat obserwują charakterystyczny wzrost liczby pacjentów zgłaszających się z infekcjami dróg oddechowych oraz przewodu pokarmowego właśnie w sezonie wakacyjnym. – Wielu pacjentów jest zdziwionych, że latem można się przeziębić. Tymczasem organizm jest wtedy narażony na wiele czynników osłabiających naturalne mechanizmy obronne. To sprzyja rozwojowi infekcji – mówi lek. Agata Błońska z Centrów Medycznych Medyceusz w Łodzi. Winna nie jest pogoda, ale nasze przyzwyczajeniaJednym z najczęstszych powodów letnich infekcji są gwałtowne zmiany temperatur. Przechodzenie z rozgrzanej ulicy do mocno schłodzonego biura, sklepu czy samochodu powoduje podrażnienie błon śluzowych i osłabienie lokalnej odporności. Podobnie działa kierowanie zimnego strumienia powietrza bezpośrednio na twarz lub szyję podczas jazdy samochodem. To właśnie dlatego wiele osób wraca z wakacji z bólem gardła, katarem lub chrypką. Lody i zimne napoje nie są całkiem niewinneChoć same w sobie nie wywołują infekcji, mogą nasilać podrażnienie gardła i powodować miejscowe wychłodzenie błon śluzowych. W połączeniu z klimatyzacją oraz dużymi różnicami temperatur tworzy to warunki sprzyjające rozwojowi dolegliwości. Lekarze przypominają jednak, że główną przyczyną infekcji pozostają wirusy, a nie spożywane produkty. Wakacje sprzyjają kontaktowi z drobnoustrojamiLatem więcej podróżujemy, korzystamy z komunikacji publicznej, odwiedzamy kurorty, hotele i miejsca pełne turystów. To oznacza częstszy kontakt z osobami, które mogą być nosicielami różnych infekcji. Dodatkowo wakacyjny tryb życia często wiąże się z niewyspaniem, nieregularnym odżywianiem oraz zmęczeniem, które osłabiają odporność. – Organizm najlepiej radzi sobie z wirusami wtedy, gdy jest wypoczęty i odpowiednio nawodniony. Latem często zapominamy o tych podstawach. W efekcie infekcje pojawiają się dokładnie wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy – podkreśla lek. Agata Błońska. Nie tylko drogi oddechoweW sezonie wakacyjnym lekarze obserwują również wzrost liczby infekcji przewodu pokarmowego. Za część z nich odpowiadają wirusy, które łatwo przenoszą się w skupiskach ludzi, podczas podróży czy pobytu w hotelach. Objawy obejmują biegunkę, nudności, bóle brzucha i gorączkę. Szczególnie niebezpieczne mogą być dla małych dzieci oraz seniorów ze względu na ryzyko odwodnienia. Jak nie przywieźć infekcji z urlopu?Choć całkowite wyeliminowanie ryzyka nie jest możliwe, lekarze wskazują, że podstawowe znaczenie mają odpowiednie nawodnienie, sen, higiena rąk oraz unikanie skrajnych różnic temperatur. Wakacje powinny być czasem regeneracji organizmu. Tymczasem dla wielu osób stają się okresem zwiększonego wysiłku, podróży i niedoboru odpoczynku. Nic więc dziwnego, że lekarze każdego roku obserwują ten sam scenariusz: pacjenci wracają z urlopu nie tylko z pamiątkami i zdjęciami, ale również z infekcją, której zupełnie się nie spodziewali. /źródło - |
| Poprawiony: piątek, 03 lipca 2026 13:35 |

/